Szkocja to miejsce, które wiele osób ma na swojej liście marzeń. Przynajmniej raz w życiu trzeba zobaczyć te niemal porywające serce szkockie Highlands, prawda? No i te liczne zamki, urocze miasteczka, rozległe jeziora i od czasu do czasu łyk lokalnej whisky. Wiele osób wybiera Edynburg jako punkt wyjścia do podróży samochodem z wypożyczalni, między innymi dlatego, że w pobliżu tego miasta znajduje się największe lotnisko w Szkocji. Ale czy wiesz, że lotnisko w Glasgow też ma świetne połączenia? A Glasgow i tak jest wygodniejszym punktem wyjścia, jeśli chcesz przede wszystkim odkrywać surowe zachodnie wybrzeża Szkocji.
Edynburg słynie jako miasto sztuki i kultury, ale nie zapominaj o Glasgow. Miasto z powodzeniem pozbyło się tej szarej zasłony, która wisiała nad nim aż do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Glasgow to teraz pięknie odnowione miasto, gdzie znajdziesz wspaniałą architekturę, fajne muzea i zawsze możesz posłuchać muzyki na żywo – w dowolnym stylu. To tętniące życiem miasto, które warto zwiedzać przez kilka dni. A żeby poznać lokalne poczucie humoru, najlepiej zajrzyj do pomnika księcia Wellingtona przed Galerią Sztuki Nowoczesnej. Od dziesięcioleci anonimowi mieszkańcy kładą mu na głowę pachołek drogowy, a kiedy władze miasta chciały podwyższyć cokół, żeby temu zapobiec, protest był tak głośny, że w końcu zrezygnowano z tego pomysłu. Teraz książę z pachołkiem pojawia się nawet na materiałach promocyjnych miasta!
To Muzeum Riverside jest trochę zagracone, ale za to ma ogromną kolekcję zabytkowych środków transportu: rowery, motorowery, motocykle, oldtimery, pociągi, tramwaje, a nawet lokomotywę parową. Galeria Sztuki i Muzeum Kelvingrove nie tylko ma świetną kolekcję, ale też mieści się w przepięknym budynku – zarówno z zewnątrz, jak i w środku. Wiele z tych, niegdyś szarych, ścian w Glasgow zostało ożywionych malowidłami, a nawet powstał prawdziwy szlak murali.
Czy ruchliwa droga może być jednocześnie piękna? O tak, jak najbardziej! Najlepszym przykładem w Szkocji jest droga A82. To jedyne połączenie między Glasgow a Fort William (dlatego jest tu duży ruch), ale prowadzi przez niesamowicie piękne krajobrazy. Zaczyna się to już nieco na północ od Glasgow, gdzie droga biegnie wzdłuż Loch Lomond. Otaczający je park narodowy to znacznie więcej niż tylko to wydłużone jezioro: aż 21 szczytów górskich, 22 jeziora i aż 50 rzek lub strumieni.
Żeby naprawdę cieszyć się tym regionem, warto pojechać wypożyczonym autem na wschodnią stronę jeziora. Tam możesz wybrać się na szlak turystyczny na górę Ben Lomond (974 m). Ale nawet jeśli zostaniesz po zachodniej stronie, też możesz podziwiać piękne widoki. Na przykład idąc z uroczej miejscowości Luss na szczyt Beinn Dubh (657 m). Jeśli podróżujesz z dziećmi, koniecznie wybierz się w Luss na szlak Faerie Trail. Twoja wyobraźnia też zacznie szaleć, gdy przejdziesz obok domków wróżek i ośrodka resocjalizacyjnego dla niegrzecznych trolli. Przez cały rok możesz wybrać się na rejsy statkiem po jeziorze, a latem samemu popływać kajakiem, canoe lub na desce SUP. Możesz tu spotkać ogromną różnorodność dzikich zwierząt, w tym rude wiewiórki, orły skalne, orły rybołowe i wydry.
Szkocja jest pełna pięknych punktów widokowych i nie da się odwiedzić ich wszystkich, ale na pewno zgodzisz się, że nie można pominąć widoku o nazwie „Rest & Be Thankful ”. Aby tam dotrzeć, w Tarbet zboczysz z głównej trasy i pojedziesz na zachód drogą A83. Tuż za mostem Honeymoon Bridge nad rzeką Croe droga ta biegnie niemal równolegle do nieco niżej położonej starej drogi wojskowej. Ta droga prowadzi stromo w górę od Glen Croe, a żołnierze, którzy ją budowali, odetchnęli z ulgą, gdy w końcu dotarli na najwyższy punkt. To wciąż świetne miejsce na postój, skąd rozciąga się piękny widok na dolinę i tę starą drogę wojskową.
Uwaga: droga A83 często boryka się z osuwiskami, a w takim przypadku jest oczywiście zamykana. Dzieje się tak również, gdy istnieje duże ryzyko zmywania ziemi przez wodę. Sprawdź na stronie Traffic Scotland, jak wygląda aktualna sytuacja. To też bardzo przydatna strona, jeśli szukasz informacji o innych drogach w Szkocji.
Im dalej jedziesz autostradą A82 na północ, tym bardziej górzysty staje się krajobraz. Tuż za osadą Inverarnan z autostrady A82 widać zjazd do wodospadu Falls of Falloch. Z parkingu do wodospadu jest pięć minut spacerem. Nie jest on zbyt wysoki, ale położony w malowniczej okolicy. Znajduje się tam punkt widokowy zawieszony nad wodą, zwany Woven Sound, bo odgłos huczącej wody dociera do ciebie przez zadaszenie z splecionych stalowych prętów. Na końcu masz zresztą swobodny widok na wodospad.
W miesiącach letnich parking może szybko się zapełnić. W takim przypadku możesz zawrócić wypożyczony samochód i poszukać ścieżki, około kilometra wstecz. Ścieżka ta jest zamknięta na bramkę, ale możesz po prostu przez nią przejechać, o ile tylko ponownie ją zamkniesz. Trafisz wtedy na West Highland Way, długodystansowy szlak, który biegnie tu wzdłuż bystrzy rzeki Falloch, zanim dotrzesz do wodospadu.
Z miasteczka Crianlarich do Bridge of Orchy jest osiemnaście kilometrów jazdy. Miejscowość ta zawdzięcza swoją nazwę właśnie staremu mostkowi nad rzeką Orchy. To idealne miejsce na lunch, bo nad wodą przy mostku stoją ławki piknikowe. Od XVIII wieku jest to miejsce odpoczynku – wtedy dla żołnierzy, bo most ten był częścią drogi wojskowej. Z tego parkingu zaczynają się przygody z raftingiem, bo zimą albo po obfitych opadach deszczu Orchy staje się rwącą rzeką. Rafting w tym miejscu jest tylko dla zaawansowanych.
Na parkingu można przenocować w kamperze, ale jest tam też bardzo wąska dróżka prowadząca do hotelu nad jeziorem Loch Tulla. Niestety, wzdłuż tej dróżki nie ma gdzie zaparkować, ani przy hotelu (bo miejsca są zarezerwowane dla gości), ale na końcu możesz zostawić wypożyczony samochód na parkingu tuż przed mostem Victoria Bridge.
Przy okazji, przy autostradzie A82 jest też fajny punkt widokowy na Loch Tulla i okoliczne góry, dobre siedem kilometrów za Bridge of Orchy. Dalej pojawia się jeden wspaniały punkt widokowy po drugim: najpierw dwa nad Lochan na h-Achlaise, potem widok na Loch Ba, a następnie na podmokłe wrzosowiska Rannoch Moor. Nieco dalej jest zjazd do Glencoe Mountain Resort. Zimą możesz tam jeździć na nartach i snowboardzie, a latem na rowerze górskim. Kolejka krzesełkowa zabierze cię prawie siedemset metrów wyżej, na płaskowyż górski. Już zaraz po przyjeździe rozciąga się piękny widok na szczyt góry Creag Dhubb, a po spacerze trwającym ponad kilometr możesz podziwiać dolinę Glen Etive.
Trasa w kierunku Glencoe prowadzi przez coraz bardziej spektakularne krajobrazy. To tak, jakbyś co kilometr przewracał stronę w pięknym albumie ze zdjęciami przedstawiającymi zapierające dech w piersiach piękno natury. Jest tu sporo miejsc, gdzie możesz zaparkować auto, żeby podziwiać wodospady albo rozpocząć wędrówkę. Tuż po przekroczeniu rzeki Etive możesz skręcić w lewo, żeby przejechać malowniczą trasą przez dolinę tej rzeki. Jeśli widziałeś film o Jamesie Bondzie „Skyfall”, na pewno rozpoznasz tę okolicę.
Nieco dalej wzdłuż drogi A82 znajduje się parking, z którego rozciąga się widok na Three Sisters – trzy wysokie szczyty w masywie Bidean nam Bian, w którym znajduje się jeszcze kilka innych szczytów. Zrób sobie przyjemność i zejdź z (czasem zatłoczonego) parkingu nad rzekę, gdzie jest znacznie spokojniej i możesz w ciszy cieszyć się naturą. Możesz tu odbywać wspaniałe wędrówki, ale najpierw zapoznaj się z możliwościami w Centrum Turystycznym National Trust w Glencoe. Z tego centrum rozpoczynają się krótkie trasy spacerowe, ale możesz też zdobyć informacje o innych szlakach przez góry, na przykład przez Hidden Valley. Znajduje się tam duża makieta, na której widać, dokąd prowadzą poszczególne trasy. Możesz też obejrzeć odtworzony dom, w którym kiedyś mieszkali kopacze torfu.
Góra Pap w Glencoe, z jej stromym i charakterystycznym stożkowatym szczytem, to całkiem wymagająca wspinaczka. Góra nie jest zbyt wysoka (742 m), ale trasa prowadzi po nierównym szlaku, a w niektórych miejscach jest podmokła. Ostatni odcinek jest po prostu stromy i czasami trzeba się po nim wspinać. Załóż dobre buty górskie, jeśli chcesz wejść na szczyt, gdzie czeka cię niesamowita panorama.
Jeśli jedziesz na północ przez most Ballachulish Bridge, po prawej stronie zobaczysz Loch Leven – boczne ramię jeziora Loch Linnhe, które leży po lewej stronie i łączy się z otwartym morzem. Nie spieszy ci się? W takim razie wybierz alternatywną trasę wzdłuż południowego brzegu Loch Leven do Kinlochmore, a potem wróć północnym brzegiem. Wzdłuż tej drogi jest sporo miejsc na piknik, a w Kinlochmore możesz wybrać się na wędrówkę do wodospadu Grey Mares Tail.
Tuż za mostem droga A82 biegnie tuż wzdłuż Loch Linnhe w kierunku Fort William. Jeśli do tej pory A82 była już wspaniałą trasą, to tutaj widoki stają się jeszcze piękniejsze. Zwłaszcza gdy jedziesz wzdłuż tego jeziora wczesnym rankiem, a wschodzące słońce pięknie oświetla góry po drugiej stronie.
Fort William leży w cieniu najwyższej góry Wielkiej Brytanii, potężnego Ben Nevis (1344 m). Możesz się na nią wspiąć, ale nie traktuj tego zbyt lekko. Najpopularniejsza trasa zaczyna się przy centrum dla zwiedzających w Glen Nevis: przy ładnej pogodzie to już trudna wędrówka, a zimą twoje umiejętności wspinaczkowe są wystawiane na jeszcze większą próbę. Łatwiej jest podziwiać wodospady i bystrza, jadąc wypożyczonym autem dalej na południe: Lower Falls, Paddy’s Bridge, Water of Nevis Point i Steall Waterfall. Najwyższy szczyt Szkocji możesz też podziwiać z daleka, z ośrodka Nevis Range Resort, położonego nieco na północny wschód od Fort William. Zimą jest to ośrodek narciarski, ale kolejką linową można wjechać na górę przez cały rok.
Wyspa Skye to surowa i górzysta wyspa z niesamowitymi krajobrazami i formacjami skalnymi, jakich nigdzie indziej nie znajdziesz. Wizyta w Szkocji nie jest tak naprawdę kompletna bez odwiedzenia tej czarującej wyspy. Jest tu mnóstwo pięknych miejsc do zwiedzania, a jeśli chcesz dobrze poznać Skye, zarezerwuj sobie na to co najmniej trzy dni. Jeśli wybierasz się na Skye w miesiącach letnich, zadbaj o to, żeby wcześniej zarezerwować nocleg, bo wtedy na wyspie jest naprawdę tłoczno. Żeby uniknąć tego tłoku, lepiej wybrać się tam wiosną lub jesienią. Albo zimą, ale pamiętaj, że wtedy wiele noclegów i restauracji na Skye jest zamkniętych.
Z Fort William możesz dojechać na Skye na dwa sposoby: drogą A830 (Road to the Isles) do Mallaig, a potem promem do Armadale. Jeśli planujesz taką trasę, przy odbiorze wypożyczonego auta sprawdź, czy lokalna wypożyczalnia pozwala na przewóz samochodu promem! To niesamowicie piękna trasa, prowadząca między innymi obok wiaduktu Glenfinnan – „wiaduktu z Harry’ego Pottera” – gdzie parowóz Jacobite przejeżdża przez niego. Ten sam pociąg parowy możesz spotkać nieco dalej, gdzie droga A830 przebiega pod wiaduktem Loch nan Uamh.
Dzięki mostowi Skye Bridge na wyspę można też dojechać samochodem. Z Fort William jedziesz najpierw drogą A82 na północ, a w Invergarry skręcasz na zachód na drogę A87. Ta trasa biegnie wzdłuż aż czterech jezior, a po drodze jest sporo pięknych punktów widokowych. W pobliżu Dornie, na małej wysepce, stoi XIII-wieczny zamek Eilean Donan, który został pięknie odrestaurowany. Wielu odwiedzających jest trochę rozczarowanych tym, co można zobaczyć w środku, więc wystarczy zrobić zdjęcie z zewnątrz. Trzeba wprawdzie zapłacić za parking, ale tuż za mostem jest darmowy parking, a z tego mostu widok na zamek może być nawet ładniejszy.
Nieco ponad 25 kilometrów (16 mil) za mostem dojedziesz do wodospadu Eas a’ Bhradain. Samochód możesz zaparkować zarówno przed, jak i za wodospadem, a potem przejść się ścieżką wzdłuż drogi do punktu widokowego. Jeśli masz solidne obuwie, możesz zejść nad sam wodospad, ale już z drogi wygląda on naprawdę spektakularnie, zwłaszcza zimą i wczesną wiosną albo po ulewnych deszczach.
Nieco dalej autostrada A87 przecina rzeczkę Sligachan, a po prawej stronie widać stary most. Możesz tu na chwilę się zatrzymać – nie tylko po to, żeby podziwiać ten most, ale przede wszystkim dlatego, że stąd świetnie widać, jak dwa łańcuchy górskie po obu stronach Glen Sligachan górują nad wyspą. Z jednej strony zaokrąglone szczyty Red Cuillin, z drugiej – bardziej groźny Black Cuillin, postrzępiony jak rząd złamanych zębów. Black Cuillin to wymagające pasmo górskie, w którym znajduje się między innymi „niezdobyty szczyt” In Pinn, odpowiedni wyłącznie dla doświadczonych alpinistów. Ci, którzy wolą spokojniejsze tempo, mogą wybrać się na wędrówkę po wzgórzach Red Cuillin. Ze Sligachan do najważniejszej miejscowości na Skye, Portree, jest jeszcze 16 kilometrów (10 mil) jazdy.
Kiedy stoisz przy wodospadzie Bride’s Veil, który leży tuż przy drodze na północ od Portree, już widzisz zarysy kapryśnej formacji skalnej The Storr. Stroma ściana skalna z jednej strony kontrastuje z łagodnie opadającą i porośniętą zieloną trawą częścią z drugiej strony. Ta ściana powstała w wyniku ogromnego osuwiska. W obszarze przed stromą ścianą skalną – zwanym „Sanctuary” – stoją filary skalne o kapryśnych kształtach. Najbardziej znanym z nich jest „Old Man of Storr”, nazwany tak, bo przy odrobinie wyobraźni można w nim dostrzec sylwetkę starego mężczyzny.
Wzdłuż drogi A855 przy początku szlaku do The Storr jest spory parking. Szlak ten prowadzi najpierw do punktu widokowego, a potem pętlą wokół i nad skałami. Ten odcinek może być bardzo śliski, zwłaszcza tuż po deszczu.
Osiem kilometrów dalej dojedziesz do parkingu, skąd możesz podziwiać wodospady Lealt Falls. Oczywiście i tu obowiązuje zasada, że najładniej wyglądają po obfitych opadach deszczu. Nad górnymi wodospadami znajduje się platforma widokowa, ale to właśnie huczące dolne wodospady są naprawdę warte zobaczenia. Możesz do nich dotrzeć, idąc wzdłuż drugiego parkingu ścieżką w kierunku wybrzeża (stąd też rozciąga się piękny widok!), a potem schodząc w dół zygzakiem. Gdy znajdziesz się już prawie na poziomie morza, skręć w prawo i idź wzdłuż rzeki Lealt aż do podnóża wodospadów. Niewiele osób to robi, więc przy odrobinie szczęścia będziesz miał te dolne wodospady tylko dla siebie.
Kiedy wrócisz na parking, możesz pójść ścieżką do Brother’s Point, cypla na wybrzeżu nieco dalej na północ. Idąc, miniesz urocze domki do wynajęcia. Pomysł na nocleg na wyspie Skye? Musisz jednak mieć do dyspozycji wypożyczony samochód. Do Brother’s Point można dojechać autem – przy drodze jest mały parking. Potem trzeba cofnąć się kawałek, żeby wejść na ścieżkę prowadzącą do wybrzeża. Przy odrobinie wysiłku, podczas odpływu, możesz tam znaleźć skamieniałe ślady łap dinozaurów.
Zaledwie trzy kilometry dalej na północ znajduje się zjazd na (płatny) parking, skąd można podziwiać wodospad Mealt Fall. Woda ta wypływa z małego jeziorka, a następnie spada w morze wzdłuż stromej ściany skalnej. Jeśli spojrzysz z punktu widokowego na północ, zobaczysz niezwykłą linię brzegową złożoną z bazaltowych kolumn. Ze względu na prążkowany wygląd kolumn skała przypomina szkocki kilt – stąd nazwa Kilt Rock.
Skye słynie przede wszystkim z niezwykłego i magicznego krajobrazu Quiraing. Mieliście już okazję zobaczyć jego przedsmak przy The Storr, ale tutaj można go podziwiać na znacznie większą skalę. Podobnie jak tam, ukształtował się on dzięki grubej warstwie bazaltu lawowego, która rozlała się po terenie, powodując osunięcia ziemi. W rezultacie powstała równina otoczona stromymi ścianami skalnymi, a na tej równinie z kolei wyższe płaskowyże, takie jak The Table. Poza tym zobaczysz tam kapryśne formacje skalne o pseudonimach takich jak The Needle i The Prison. To krajobraz, na który można patrzeć godzinami. I oczywiście można po nim spacerować, między innymi szlakiem Quiraing Circuit Trail.
Zjazd do Quiraing znajduje się na zakręcie drogi A855. Droga szybko staje się bardzo wąska i pnie się w górę do parkingu na początku szlaku turystycznego. Wolisz jednak pozostać na A855? W takim razie możesz pojechać nieco dalej na północ i zaparkować wypożyczony samochód tuż przed wioską Flodigarry. Stamtąd prowadzi ścieżka do Loch Langaig, skąd rozciąga się inna perspektywa na intrygujący krajobraz Quiraing.
Jak pewnie zauważyłeś, wiele atrakcji na Skye znajduje się niedaleko drogi A855 – dotyczy to również Museum of Island Life. To małe, ale bardzo fajne skansen, gdzie przeniesiesz się w przeszłość. Muzeum składa się z pokrytego strzechą domu dzierżawcy, stodoły, sklepiku, kuźni, tkalni oraz tak zwanego „ceilidh house” – domu, w którym ludzie zbierali się, by grać i śpiewać. Wszystko jest urządzone tak, jak żyli i pracowali mieszkańcy wyspy ponad sto lat temu. Na zewnątrz stoją stare narzędzia rolnicze i wozy. Do tego masz stąd piękny widok na morze, a na pierwszym planie pasą się owce i szkockie krowy rasy Highland. Muzeum jest otwarte od Wielkanocy do końca września.
W pobliżu miejscowości Uig znów biegnie bardzo wąska dróżka (ale z miejscami do mijania się) na wschód, w stronę Fairy Glen (Dolina Wróżek). Tuż za wioską Sheader jest parking, gdzie możesz zostawić wypożyczony samochód. Przy automacie do płatności zaczyna się ścieżka prowadząca do najpiękniejszego widoku na tę dolinę, o której krążą liczne legendy, a główną rolę odgrywają w nich wróżki. W 2013 roku nieznani sprawcy ułożyli tam kamienny krąg, a po jego usunięciu ciągle go odtwarzali. Miejscowi mieli tego serdecznie dosyć, więc teraz stoją tam tabliczki z napisem, żeby nie przesuwać kamieni, bo wróżki tego nie lubią!
Zamek Armadale jest przepiękny, ale jeśli nie płyniesz promem na Skye lub z powrotem, raczej nie trafisz w te okolice. W takim razie odwiedź zabytkowy zamek Dunvegan i otaczające go piękne ogrody. Zamek ten stoi na skalistym cyplu nad brzegiem jeziora Loch Dunvegan i jest najstarszym nieprzerwanie zamieszkanym zamkiem w Szkocji. Po zwiedzaniu zamku z jego szczytu rozciąga się piękny widok na ogrody i kolonię fok na małej wysepce u wybrzeża. Żeby obejrzeć te foki z bliska, organizowane są rejsy łodzią.
Jeśli lubisz wymagające, kręte drogi, nie możesz przegapić przełęczy Bealach na Bà na półwyspie Applecross na szkockim lądzie stałym. Zjazd na tę przełęcz znajduje się trzy kilometry na północ od wioski Kishorn. Już na samym początku duży znak ostrzega, że droga nie jest odpowiednia dla dużych pojazdów ani dla początkujących kierowców. Wkrótce droga zwęża się do pojedynczego pasa (z miejscami do wyprzedzania) i zaczyna się prawdziwa przygoda. W okolicach najwyższego punktu pokonujesz jeden ostry zakręt za drugim i masz fantastyczny widok na klify, a między nimi w oddali widać morze. Ta przełęcz jest częścią trasy North Coast 500, jednej z najpiękniejszych tras nadmorskich na świecie. Jak sama nazwa wskazuje, ta trasa o długości 500 mil (ponad 800 kilometrów) biegnie wzdłuż niesamowicie pięknego północnego wybrzeża Szkocji. Oficjalny początek i koniec trasy znajduje się w Inverness, ale oczywiście możesz zacząć ją gdziekolwiek, na przykład od tej przełęczy. Nawiasem mówiąc, bliżej Glasgow możesz też wybrać się na piękną trasę, która przebiega przez serce Szkocji i dlatego nazywa się Heart 200. Trasa ta prowadzi między innymi przez Stirling, ponad czterdzieści kilometrów na północny wschód od Glasgow.
Jeśli na swoją następną podróż szukasz niemal nieziemskiego, surowego krajobrazu, nie musisz szukać dalej niż w szkockich Highlands. Mamy nadzieję, że powyższe atrakcje w Szkocji zainspirowały cię do podróży. Wybierz te, które najbardziej ci odpowiadają, i zacznij już teraz planować swoją wycieczkę. Nie zapomnij zarezerwować samochodu na czas, bo jeśli będziesz czekać do ostatniej chwili, cena może się po prostu podwyższyć. Na wakacje w Szkocji idealnym rozwiązaniem jest wynajęcie samochodu, bo jak przeczytałeś powyżej, do najpiękniejszych zakątków można dotrzeć tylko mając własny środek transportu. A sama jazda po wspaniałych szkockich drogach to już fantastyczne przeżycie. Na co jeszcze czekasz? Zarezerwuj samochód w Szkocji i przeżyj niezapomnianą podróż!
Jakie ubezpieczenie najlepiej wybrać i jaki wygląda kwestia depozytu? Nasze artykuły zawierają przydatne informacje i wskazówki, które pomogą Ci wypożyczyć samochód odpowiedni dla Ciebie.