Południowo-zachodnia Irlandia to fascynujące połączenie szmaragdowozielonych wzgórz, imponujących gór i dzikiego wybrzeża, przeplatanych wiekowymi zamkami, kościołami i klasztorami. Nie ma lepszego sposobu na poznanie tych surowych krajobrazów niż wynajęcie samochodu i wyruszenie w epicką podróż. Radzimy przy tym unikać autostrad, jak tylko się da, i wybierać klimatyczne wiejskie drogi, których w Irlandii nie brakuje.
Poniżej omówimy atrakcje turystyczne w południowo-zachodniej Irlandii. Tę trasę możesz zacząć w stolicy, Dublinie, ale też w innych miejscach, które odwiedzimy podczas tej wycieczki, w tym w Cork, Limerick i Galway. Zdecydowana większość podróżnych ląduje na lotnisku w Dublinie, ale lotnisko w Cork też obsługuje miliony pasażerów rocznie. Możesz też polecieć na lotniska Kerry i Shannon. Jeśli chodzi o tę wycieczkę samochodową, lotnisko Ireland West nie jest może tak oczywistym wyborem, ale stanowi dobrą bramę do północno-zachodniej części kraju.
Podróż do Irlandii nie będzie kompletna bez wizyty w Dublinie z jego tętniącymi życiem pubami i ogromną ofertą atrakcji w średniowiecznym centrum. Miłośnicy architektury i historii powinni zajrzeć do katedr św. Patryka i Christ Church, a jeszcze więcej historii znajdziesz w Trinity College, fani ciemnego irlandzkiego piwa wybierają się do Guinness Storehouse, a symbolem Dublina jest most Ha’Penny Bridge. A to jeszcze zdaleka nie wszystko, co możesz przeżyć w stolicy Irlandii.
Dzielnica Temple Bar jest pełna pubów i knajp, ale to głównie młodzi Anglicy przychodzą tam na drinka, a późnym wieczorem atmosfera bywa dość burzliwa. Sami Irlandczycy wolą chodzić do pubów na północ od rzeki Liffey, między Jervis Street a Capel Street. W irlandzkich pubach często gra się muzykę na żywo, a goście śpiewają z całego serca. Gdziekolwiek się wybierzesz, jeśli istnieje jedno określenie, które pasuje do Dublina, to na pewno: niesamowicie przytulnie.
Po dniu lub dwóch w stolicy Irlandii nadszedł czas, by wyruszyć w trasę wynajętym autem. W połowie drogi do Kilkenny miniesz miasteczko Moone, gdzie wśród ruin średniowiecznego klasztoru stoi drugi co do wysokości krzyż z Moone w Irlandii. Te krzyże są charakterystycznymi zabytkami kultury w irlandzkim krajobrazie. Granitowy krzyż z VIII wieku w Moone jest jednym z najlepiej zachowanych, z wyraźnymi przedstawieniami scen biblijnych.
Również okrągłe wieże przy starych kościołach i opactwach to kultowe irlandzkie zabytki. Jeden z nich znajdziesz nieco dalej, w miasteczku Castledermot. Okrągłe wieże były prawdopodobnie wyrazem zamożności klasztoru, do którego należały: im wyższa wieża, tym więcej skarbów można było w niej przechowywać. Wejście znajdowało się wysoko w ścianie, co utrudniało nieproszonym gościom dostanie się do środka. Cechą charakterystyczną wieży w Castledermot jest to, że drzwi znajdują się tam właśnie na parterze.
Kilkenny słynie z pięknie odrestaurowanego średniowiecznego centrum. Najlepszym miejscem na zaparkowanie wypożyczonego auta jest duży parking Market Yard. Stamtąd masz wszystkie atrakcje w zasięgu spaceru. Co więcej, ten parking jest dostępny 24 godziny na dobę, podczas gdy okoliczne parkingi wielopoziomowe zamykają się wieczorem (czasem bardzo wcześnie). Z parkingu masz pięć minut spacerem do imponującego normandzkiego zamku Kilkenny z XIII wieku. Wnętrze zamku jest późniejsze, pochodzi z epoki wiktoriańskiej.
Zamek stoi na początku tak zwanej Medieval Mile, czyli średniowiecznej mili. W starym kościele św. Marii znajduje się fajne muzeum, które ożywia średniowieczną historię Kilkenny. Możesz tu też zarezerwować wycieczkę z przewodnikiem. Przewodnik zabierze cię między innymi do katedry św. Canice’a. To drugi co do wielkości kościół w Irlandii, ustępujący jedynie katedrze św. Patryka w Dublinie. Obecna katedra pochodzi z XIII wieku, ale stojąca obok okrągła wieża jest o jakieś cztery stulecia starsza. Na wieżę można się wspiąć po bardzo stromych drabinach. Z platformy na wysokości trzydziestu metrów rozciąga się panoramiczny widok na Kilkenny i okolicę.
W starej części miasta jest kilka bardzo wąskich uliczek – tzw. „slips” – które ledwo rzucają się w oczy, bo wejścia do nich wyglądają raczej jak bramy. Najbardziej malowniczą uliczką jest bez wątpienia Butter Slip, ale ma ona nieco mroczną historię. Jaką dokładnie? Odkryj to sam w Kilkenny!
Wskazówka: żeby podziwiać inny piękny widok na zamek i katedrę, przejdź się wzdłuż północnego brzegu rzeki Nore, trochę w górę wzgórza, aż do punktu widokowego z ławkami. To miejsce często pojawia się na starych obrazach. Tuż przed tymi ławkami zaczyna się ścieżka z pomostów tuż nad rzeką – Lacken Boardwalk.
Rock of Cashel to wapienna skała położona w pobliżu wioski o tej samej nazwie, gdzie znajduje się najbardziej imponujący zespół średniowiecznych budynków w Irlandii. Znajdziesz tam między innymi ruiny gotyckiej katedry, romańską kaplicę Cormaca z freskami sprzed ośmiuset lat, opactwo oraz Hall of the Vicars Choral. Znajduje się tu też okrągła wieża, prawdopodobnie z IX wieku, co czyni ją najstarszą budowlą w tym miejscu. Szczególnie przy mglistej pogodzie możesz poczuć mistyczną atmosferę budynków na tej skale, która oficjalnie nazywa się zresztą St. Patrick’s Rock.
U podnóża skały stoi typowa chata z XIX wieku, w której mieści się muzeum historyczne Cashel Folk Village. Znajdziesz tam ogromną kolekcję starych przedmiotów, ale przede wszystkim dowiesz się wiele o dramatycznej historii Irlandii.
Zanim wjedziesz do Cork, warto zrobić mały objazd do Cobh (wymawia się: Cove). Na pewno nie pożałujesz, bo to portowe miasteczko to prawdziwa perełka, pełna kolorowych domków i strzeżona przez imponującą gotycką katedrę. Rząd domków zwanych „Deck of Cards” stoi wzdłuż wyjątkowo stromej uliczki, a te kolorowe domki wydają się utrzymywać równowagę. Tuż za nimi wznosi się katedra św. Kolmana. Na pierwszy rzut oka wygląda jak stary kościół, ale ta katedra ma zaledwie nieco ponad sto lat. Wieża kościelna ma carillon z aż 49 dzwonami, które biją co godzinę.
Cobh było ostatnim miejscem, jakie pasażerowie Titanica widzieli w Irlandii, bo to właśnie tam statek zacumował po raz ostatni, zanim wyruszył w swoją fatalną podróż przez Atlantyk. Odrestaurowany, zabytkowy terminal pasażerski to teraz muzeum poświęcone morskiej historii Cobh. Opowiada też historie irlandzkich emigrantów, którzy marzyli o nowym życiu po drugiej stronie oceanu.
Jeszcze więcej historycznych opowieści usłyszysz, płynąc łódką z Kennedy Pier na Spike Island, zwaną też irlandzkim Alcatrazem. Podobnie jak ta wysepka w zatoce San Francisco, Spike Island była więzieniem o bardzo surowym reżimie. Te ciężkie warunki chwytają cię za gardło, gdy odwiedzasz Punishment Block.
Historyczne centrum Cork leży między dwoma ramionami rzeki Lee. Samochód z wypożyczalni możesz zaparkować w różnych parkingach wokół centrum, ale ceny są dość wysokie. Stosunkowo niedrogie są dwa parkingi w pobliżu hotelu River Lee, po zachodniej stronie starego centrum miasta.
Smakosze pędzą na English Market, który istnieje już od 1788 roku. Targ ten nie ma nic wspólnego z Anglią (nazwa nawiązuje do założycieli – angielskich protestantów) i jest idealnym miejscem do spróbowania lokalnych specjałów. Próbuj różnych przysmaków przy straganach albo zjedz lunch w Farmgate Cafe, gdzie możesz delektować się potrawami przygotowanymi wyłącznie ze składników z tego targu.
W przypominającym zamek więzieniu City Gaol przetrzymywano republikanki podczas irlandzkiej wojny o niepodległość. Wybierz się na wycieczkę po ponurych celach i korytarzach, by przenieść się w te burzliwe czasy. Obok XVII-wiecznego fortu Elizabeth Fort stoi katedra św. Fin Barre’a z pięknymi witrażami. Zwróć uwagę na anioła po wschodniej stronie katedry, bo według lokalnej legendy dmucha on w trąbkę, gdy zbliża się koniec świata!
Dzielnica Victorian Quarter na północ od rzeki Lee jest pełna okazałych domów z XIX wieku. Poćwicz trochę jazdę pod górę, zanim wjedziesz tam wynajętym autem na St Patrick’s Hill. To naprawdę strome wzgórze, a ze szczytu rozciąga się piękny widok na miasto. Z ławek tam na zachód – szczególnie pięknie wygląda to o zachodzie słońca.
Jeszcze niedawno zatoka Nohoval Cove była fajnym miejscem na postój w drodze do Kinsale. Niestety, nie da się już dotrzeć do tych surowych klifów, bo ścieżka do nich jest zamknięta. Trzeba więc pojechać prosto do Kinsale, które – jeszcze bardziej niż Cork – słynie jako kulinarna stolica Irlandii. Kiedyś było to raczej senne wioskowe miasteczko rybackie, ale z czasem przekształciło się w kulinarny hotspot, pełen restauracji dla smakoszy, modnych kawiarni, a nawet lokalu z gwiazdką Michelin. Poza tym w wąskich uliczkach znajdziesz specjalistyczne sklepiki i kolorowe butiki. Aby chronić port, na początku XVII wieku zbudowano fort James Fort. Pod koniec tego stulecia powstała druga, większa twierdza, Charles Fort, która do dziś jest w całkiem dobrym stanie.
Wybierz się wypożyczonym autem na przejażdżkę do Old Head of Kinsale. Krętymi, otoczonymi żywopłotami drogami dojedziesz na ten półwysep, z którego rozciąga się piękny widok na Ocean Atlantycki. Niestety nie da się dojechać do samego krańca, bo zajmuje go pole golfowe. Ten półwysep jest zresztą punktem startowym lub końcowym trasy Wild Atlantic Way – 2500-kilometrowej trasy wzdłuż całego zachodniego wybrzeża Irlandii. Ta fantastyczna trasa nie bez powodu zajmuje pierwsze miejsce na naszej liście 12 najlepszych jednokierunkowych wycieczek samochodowych z wypożyczonym autem.
Możesz dojechać aż do Mizen Head, najbardziej na południowy zachód wysuniętego punktu Irlandii. Najszybsze trasy z Kinsale prowadzą drogą R586 lub N71, ale jeśli masz czas, radzimy od czasu do czasu zjechać z tych głównych dróg w stronę wybrzeża z małymi portykami, zatoczkami i zatokami. Możesz tam na chwilę zostawić swój wynajęty samochód, żeby na przykład popływać kajakiem między jeziorem Lough Hyne a morzem. Im dalej na zachód jedziesz, tym bardziej surowy staje się krajobraz. Centrum turystyczne Mizen Head Visitor Centre znajduje się na szczycie wysokiego klifu i oferuje ciekawą wystawę przedmiotów związanych z morzem oraz symulator nawigacji. Sam najdalej na południowy zachód wysunięty punkt to wysepka połączona z lądem mostem łukowym. Oprócz imponujących klifów można tam czasem zobaczyć delfiny, foki i humbaki.
Nieco na północ od Mizen Head leżą ruiny fortu Dunlough. Z małego parkingu przy zatoce Coosacuslaun Bay dojdziesz do pozostałości tej twierdzy w około dwadzieścia minut. To miejsce ma w sobie coś magicznego, choćby ze względu na panującą tam ciszę, która staje się jeszcze bardziej wyrazista, gdy jest lekko mglisto.
Półwysep Beara jest o wiele mniej znany niż Iveragh (ze słynnym Ring of Kerry). Dzięki temu, że kręte drogi są tu za wąskie dla dużych autokarów turystycznych, panuje tu o wiele większy spokój. Ale na pewno nie jest mniej ciekawie! Również na tym półwyspie możesz odkryć najpiękniejsze zakątki, podążając pętlą – Ring of Beara. Trasa między kolorowymi wioskami Eyeries i Allihies zapiera dech w piersiach. Wąska nadmorska droga wije się przez dziki krajobraz i tuż obok surowych skał Cods Head.
Między Lauragh a Adrigole możesz zboczyć z trasy i przejechać przez krętą przełęcz Healy Pass. Najwyższy punkt leży zaledwie 334 metry nad poziomem morza, ale wydaje się, że jesteś znacznie wyżej. Jedź z południa na północ, a zaskoczy cię różnica między jedną a drugą stroną przełęczy: od skalistego i surowego krajobrazu na południu po łagodnie opadającą, uroczą zieloną dolinę wokół jeziora Glanmore na północy.
Castletown-Bearhaven to idealna baza wypadowa na wędrówki po okolicy. Możesz też popłynąć promem na wyspę Bere, ale jeszcze fajniejsza jest wycieczka łodzią do surowych skał Calf Rock, Cow Rock i Bull Rock. Te dwie ostatnie mają spektakularne przejścia pod skałami.
Wspomnieliśmy już powyżej o słynnym Ring of Kerry, który nie bez powodu cieszy się taką popularnością. Ta trasa prowadzi wzdłuż pradawnych gór i jezior, bajkowych plaż, surowych nadmorskich skał, średniowiecznych zamków i prehistorycznej fortecy. A wszystko to pośród kultowej, szmaragdowozielonej irlandzkiej mozaiki krajobrazów. Po drodze mijasz małe miasteczka i wioski, gdzie zawsze znajdziesz pub, który cię serdecznie powita. Pętla wokół półwyspu Iveragh ma 180 kilometrów długości i można ją oczywiście pokonać w jeden dzień, ale wtedy nie wykorzystasz w pełni tej trasy, na której jest mnóstwo do zobaczenia i przeżycia. Najpopularniejszym miejscem na rozpoczęcie pętli jest Killarney, a najlepiej jechać zgodnie z ruchem wskazówek zegara, żeby nie utknąć za autobusami turystycznymi, które zazwyczaj jadą w przeciwnym kierunku.
Wskazówka: na najbardziej wysuniętym na zachód krańcu półwyspu jest jeszcze jedna pętla – Skellig Ring – która prowadzi mniejszymi drogami i po której nie jeżdżą autobusy turystyczne. Zobaczysz tam między innymi imponujące klify Kerry, które są wyższe niż bardziej znane klify Moher. Kolejne miejsce, do którego duże autobusy nie mają dostępu, to Gap of Dunloe. To bardzo wąska, kręta droga wzdłuż pięciu jezior połączonych rzeką Loe. Co prawda nie jeżdżą tu autobusy, ale spotkasz tu powozy zaprzęgnięte w kucyki, rowerzystów i mnóstwo spacerowiczów. Między dwoma z tych jezior znajduje się stary most łukowy, a każde życzenie, które tam wypowiesz, się spełni… Możesz też zboczyć z trasy Ring of Kerry, przejeżdżając w poprzek półwyspu przez przełęcz Ballaghisheen Pass, skąd rozciąga się widok na najwyższą górę Irlandii, Carrauntoohil (1038 m).
Na początku i na końcu trasy po półwyspie możesz Parku Narodowego Killarney . Park ten słynie z jezior otoczonych szczytami pasma McGillycuddy’s, najwyższego łańcucha górskiego w Irlandii. Wodospad Torc nie jest zbyt wysoki (25 metrów), ale i tak robi wrażenie, choćby ze względu na ścieżkę prowadzącą do niego przez las, gdzie drzewa są gęsto pokryte mchem. Przy wodospadzie możesz wspiąć się po kamiennych schodach, żeby podziwiać jeszcze piękniejszy widok.
W tym parku narodowym nie chodzi tylko o przyrodę. Możesz tu na przykład pospacerować po ruinach XV-wiecznego klasztoru, obejrzeć pozostałości zamku Ross Castle i odwiedzić posiadłość Muckross. Ta posiadłość została gruntownie przebudowana w 1861 roku na wizytę królowej Wiktorii, ale koszty nigdy nie zostały zwrócone, przez co właściciel musiał w końcu sprzedać dom.
Czy po zwiedzeniu poprzednich półwyspów warto jeszcze wybrać się na półwysep Dingle? Zdecydowanie tak, przynajmniej jeśli nie masz jeszcze dość niesamowitych krajobrazów. A co jeszcze fajne: możesz tam przejechać wynajętym autem najwyższą drogą w Irlandii, Conor Pass. Przełęcz o wysokości 456 metrów łączy Dingle na południu z Cloghane na północy. Ta malownicza droga wije się wokół stromych ścian skalnych, mijając górskie jeziorka i wodospady. Najpiękniejszy odcinek to stromy zjazd po północnej stronie, ale droga jest wąska i kręta, więc musisz być w pełni skupiony.
Slea Head Driveto malownicza trasa o długości prawie pięćdziesięciu kilometrów na skrajnym zachodzie, prawdopodobnie najpiękniejszej części Dingle. Z molo w Dunquin odpływają rejsy na odizolowane i niegościnne wyspy Blasket. Mount Brandon to ostry grzbiet górski na północy półwyspu. Strome klify po wschodniej stronie są popularne wśród wspinaczy, ale większość ludzi wybiera łatwiejszą trasę od strony zachodniej. W miejscowości Ballybrack znajdziesz spory parking dla swojego wypożyczonego auta.
Jedź z Tralee piękną nadmorską trasą N69 na północny wschód i tuż przed Limerick skręć w prawo w stronę Adare. Ta wioska słynie z tradycyjnych domków z dachami pokrytymi strzechą wzdłuż głównej ulicy. Naprzeciwko stoi nieco ponura opactwo trynitarzy. Wzdłuż krętej rzeki Maigue, po północnej stronie wioski, stoją ruiny klasztoru franciszkanów i zamek Desmond.
Podobnie jak wiele innych miast w Irlandii, Limerick też zostało założone przez Wikingów. Zbudowali oni fortecę na małej wysepce otoczonej rzeką Shannon. Fortecę tę później rozbudował angielski król Jan, przekształcając ją w obecny zamek. Interaktywne ekrany i modele w skali w King John’s Castle pozwolą ci dowiedzieć się więcej o historii zamku i miasta.
Katedra św. Marii została ukończona ponad osiemset lat temu i jest jedną z najstarszych katedr w Irlandii. Katedra św. Jana jest znacznie młodsza (pochodzi z XIX wieku). Muzeum Hunta w zabytkowym budynku Custom House ma piękną kolekcję dzieł sztuki i antyków.
Tuż za Limerickiem dawna linia kolejowa między Rathkeale a Abbeyfeale została przekształcona w piękną trasę spacerową i rowerową prowadzącą przez wiejskie krajobrazy. Całkowita długość Limerick Greenway wynosi czterdzieści kilometrów, ale szlak jest podzielony na krótsze odcinki, a przy każdym punkcie wejścia jest miejsce na zaparkowanie wypożyczonego samochodu. Fajna jest też trasa Canon Sheehan Loop, która zaczyna się na parkingu położonym nieco ponad godzinę jazdy na południe od Limerick. Jeśli ze parkingu pójdziesz w prawo, dotrzesz do rzeki Ogheen, a ścieżka w lewo prowadzi najpierw przez gęste lasy.
Piękne jezioro Lough Gur otoczone jest łagodnymi, zielonymi wzgórzami i leży pół godziny jazdy na południe od Limerick. To jedno z najważniejszych stanowisk prehistorycznych w Irlandii. Wokół tego jeziora znajdziesz pozostałości megalityczne, w tym Grange Stone Circle – największy tego typu krąg kamienny w Irlandii. Zobaczysz tam też pozostałości domostw z epoki kamienia łupanego (crannogs), fortecę na wzgórzu, różne fortece pierścieniowe oraz ruiny zamku Bourchier’s Castle.
Wycieczkę po tym wspaniałym terenie najlepiej zacząć od centrum dla zwiedzających. Po obejrzeniu wystawy ruszasz w drogę, słuchając z audioprzewodnika opowieści o historii i mitologii tego regionu. Ze szczytu wzgórza rozciąga się przepiękny widok na jezioro. Podróżujesz z małymi dziećmi? W takim razie na pewno świetnie się bawią na ścieżce wróżek (fairy trail).
Skoro jesteś tak blisko i jeszcze ich nie widziałeś, to oczywiście musisz wybrać się na słynne klify Cliffs of Moher. Z Limerick dojedziesz tam w około półtorej godziny. Klify wznoszą się nad Oceanem Atlantyckim, osiągając przy O’Brien’s Tower wysokość ponad dwustu metrów. Wzdłuż czternastokilometrowego wybrzeża klifowego wytyczono różne trasy spacerowe. Zaparkuj wypożyczony samochód na obrzeżach Doolin i idź nadmorską ścieżką do Hags Head. Omiń centrum dla zwiedzających, bo tam jest niesamowicie tłoczno.
Autostradą z Galway do Dublina dojedziesz wynajętym autem w nieco ponad dwie godziny. Ale po co to robić, skoro jesteś na wakacjach? Omiń autostradę (i opłaty!) i wybierz mniejsze drogi prowadzące przez piękniejsze krajobrazy i obok ciekawych miejsc po drodze. Nie planuj sztywnej trasy, tylko raz skręć w lewo, innym razem w prawo, a zaskoczą cię urocze miasteczka i malownicze wioski.
Warto na przykład wybrać się do katedry Lough Rea nad jeziorem o tej samej nazwie, które, nawiasem mówiąc, jest idealnym miejscem na orzeźwiającą kąpiel w upalny letni dzień. Dalej na wschód leżą ruiny klasztoru Clonmacnoise z VI wieku. Znajduje się on w miejscu, gdzie w średniowieczu najważniejsza trasa wschód-zachód przecinała rzekę Shannon. Oprócz ruin katedry zobaczysz tam pozostałości aż siedmiu kościołów, krzyży wysokich i okrągłych wież, a wszystko to z widokiem na Shannon. Jesteś tu tuż obok uroczego miasteczka Athlone, które jest świetnym przystankiem w połowie drogi między Galway a Dublinem. Znajdziesz tam między innymi najstarszy pub w Irlandii, Sean’s Bar.
Interesuje cię irlandzka whisky? W takim razie możesz odwiedzić destylarnię D.E.W. w Tullamore. Nazwa to skrót od imienia i nazwiska człowieka, który pierwotnie produkował tę whisky – Daniela E. Williamsa. Nad brzegiem jeziora Lough Ennell stoi Belvedere House. Zabawny jest ten wysoki mur, który hrabia Belvedere zbudował, żeby nie musieć patrzeć na znacznie większy dom swojego brata!
Transport publiczny między dużymi irlandzkimi miastami jest dobrze zorganizowany, ale jak tylko chcesz pojechać do mniejszych miejscowości lub odległych zakątków, to już zupełnie inna historia. Pamiętaj też, że w Irlandii często pada deszcz: nie jest przyjemnie czekać na autobus w deszczu. Żeby spędzić fajne wakacje w Irlandii, najlepiej więc wynająć samochód. Możesz jeździć gdzie chcesz we własnym tempie i spontanicznie zatrzymywać się przy pięknych punktach widokowych lub w uroczych wioskach.
Irlandzka sieć dróg jest dobrze utrzymana, ale jak już kilkakrotnie wspominaliśmy powyżej, warto korzystać przede wszystkim z lokalnych dróg. Te wiejskie drogi mogą być wąskie, a do tego musisz uważać na owce przechodzące przez jezdnię.
Powyżej wspomnieliśmy tylko o kilku atrakcjach. Irlandia jest pełna pięknych krajobrazów i ciekawych miejsc. Na Szmaragdowej Wyspie jest nieskończenie więcej do zrobienia. Nie wspomnieliśmy na przykład, że można popłynąć łódką na Skellig Michael. Pominęliśmy też przepiękny region jezior Connemara niedaleko Galway. A co powiesz na historyczny grobowiec Newgrange niedaleko Dublina albo góry Wicklow na południe od stolicy? Wycieczka wzdłuż imponującego wybrzeża hrabstwa Mayo może konkurować z Ring of Kerry, ale jest o wiele mniej zatłoczona. Hrabstwo Donegal na północnym zachodzie też jest warte odwiedzenia, między innymi ze względu na imponujące klify Slieve League.
Krótko mówiąc: powyższa trasa to tylko jedna z wielu możliwości na fantastyczną wycieczkę samochodową po Irlandii. Wynajmij więc auto i wybierz własną trasę przez ten fascynujący kraj!
Jakie ubezpieczenie najlepiej wybrać i jaki wygląda kwestia depozytu? Nasze artykuły zawierają przydatne informacje i wskazówki, które pomogą Ci wypożyczyć samochód odpowiedni dla Ciebie.