Marsylia to tętniące życiem miasto z ruchliwym portem rybackim (Vieux-Port) i przylegającym do niego targiem, kolorowymi wąskimi uliczkami w historycznym centrum Le Panier oraz niezliczoną ilością kawiarni, restauracji i ogródków. W samym mieście nie potrzebujesz wypożyczonego samochodu, ale Marsylia to też świetna baza wypadowa na jednodniowe wycieczki po zachwycającej przyrodzie Prowansji. Albo jako punkt startowy na kilkudniową wycieczkę samochodem po południu Francji.
Czy wiesz, że powierzchnia Marsylii jest ponad dwa razy większa niż Paryża? Duża część tego obszaru jest zresztą praktycznie niezamieszkana, na przykład przepiękny masyw Calanques. Ten piękny pas wybrzeża sprawia, że wizyta w Marsylii jest naprawdę wyjątkowa. Żeby się tam dostać, warto wynająć auto – i to właśnie jest pierwsza z naszych 10 atrakcji w okolicy Marsylii.
Tuż na południe od drugiego co do wielkości miasta Francji rozciąga się spektakularny rezerwat przyrody – Parc National des Calanques. Składa się z kapryśnych zatoczek ze stromymi wapiennymi klifami, przeplatanych dawnymi wioskami rybackimi, gdzie obecnie porty są pełne łodzi rekreacyjnych. Ale ponieważ te wioski leżą na terenie chronionego rezerwatu przyrody, prawie nie ma tam żadnych udogodnień turystycznych, dzięki czemu zachowała się ich wiejska atmosfera. Na przykład w malowniczym Les Goudes, które leży na południowo-zachodnim krańcu parku narodowego.
Nie wszędzie można dojechać autem, ale to i dobrze, bo dzięki temu zachowuje się naturalne piękno Calanques. A czemu by nie zostawić wypożyczonego auta i wybrać się na porządną wędrówkę po tym surowym terenie? Takie zresztą jest motto parku narodowego: trzeba się trochę wysilić, bo na Les Calanques trzeba zasłużyć! Masz spory wybór szlaków turystycznych, a na tym wybrzeżu znajduje się ponad dwadzieścia głębokich, naturalnych zatoczek. Gdy zejdziesz już na poziom morza, możesz się świetnie orzeźwić, wskakując do Morza Śródziemnego. Uważaj tylko na meduzy! Niektóre z najpiękniejszych calanques (od zachodu na wschód) to: Marseilleveyre, Sormiou, Morgiou, Sugiton, En-Vau i Port-Pin – każda z nich ma swoje własne piękno i charakter. Oprócz wędrówek pieszych możesz też odkrywać wybrzeże kajakiem, na desce SUP albo podczas zorganizowanej wycieczki łodzią. Możesz też wspinać się na niektóre z tych stromych ścian skalnych, a z różnych portów organizowane są wyprawy nurkowe.
Niektóre drogi prowadzące przez masyw Calanques są bardzo wąskie. Pamiętaj też, że nie wszystkie drogi są otwarte przez cały rok. Na przykład przy ładnej pogodzie i w miesiącach letnich drogi do wiosek Sormiou, Morgiou i Callelongue są zamknięte dla ruchu zmotoryzowanego. W miesiącach letnich w parku narodowym może być bardzo tłoczno, a liczba parkingów jest ograniczona. Dlatego najlepiej podziwiać ten rezerwat przyrody poza sezonem. Calanque de Sugiton stała się tak popularna, że obecnie można ją odwiedzić tylko po dokonaniu rezerwacji online.
Między Cassis a La Ciotat biegnie jedna z najpiękniejszych dróg w Prowansji, wzdłuż imponujących klifów Soubeyranes: Route des Crêtes. Ta panoramiczna trasa oferuje zapierające dech w piersiach widoki na Morze Śródziemne, plaże i wapienne klify. Nie możesz tego przegapić, jeśli wybierasz się do Marsylii, bo to świetny sposób na odkrycie dzikiego piękna Prowansji.
Cassis to fajne miejsce na rozpoczęcie trasy. To miasteczko z typowo prowansalską atmosferą i kilkoma zabytkowymi budynkami, takimi jak Château de Cassis, którego pierwsze fundamenty pochodzą z VIII wieku, oraz Église Saint-Michel z pięknymi freskami. Port otaczają kawiarnie i tarasy.
Najwyższym punktem (w dosłownym tego słowa znaczeniu) trasy Route des Crêtes jest majestatyczny Cap Canaille, położony niecałe pięć kilometrów od początku trasy w Cassis. Ze szczytu o wysokości 363 metrów rozciąga się oczywiście zapierający dech w piersiach widok. Możesz spojrzeć naprawdę daleko, aż po wyspy archipelagu Riou.
Wzdłuż krętej trasy widać imponujące formacje skalne o ogromnej różnorodności kształtów i kolorów: od jasnej bieli po ciemną szarość, przeplatane czerwonawymi odcieniami. Jeśli nie będziesz się zatrzymywać, całą trasę pokonasz w trzydzieści minut, ale nikt tego nie robi, bo po drodze widoki zachęcają do zatrzymania się na chwilę w wypożyczonym aucie i cieszenia się nimi. Wzdłuż drogi jest mnóstwo parkingów, choć w ładne dni znalezienie wolnego miejsca może być trudne. Często przy takich parkingach zaczynają się szlaki turystyczne, dzięki którym możesz dotrzeć do mniej zatłoczonych miejsc.
Uwaga: Route des Crêtes jest zamykana, gdy istnieje duże ryzyko pożarów lasów (kod czerwony) oraz w przypadku ekstremalnych warunków pogodowych (np. silnego wiatru). Poza tym od końca kwietnia do końca września w niedziele droga jest zamknięta dla ruchu zmotoryzowanego. Możesz wtedy wypożyczyć rowery (elektryczne) zarówno w Cassis, jak i w La Ciotat.
Jeśli zacząłeś trasę Routes des Crêtes w Cassis, to na jej końcu znajdziesz La Ciotat. I to jakie urocze miasteczko! Wynajęty samochód możesz zaparkować na dużym parkingu obok mariny albo w podziemnym garażu Indigo Vieux Port. W obu przypadkach znajdziesz się w centrum miasta, w okolicy starego portu. Ten port ma cudowny, autentyczny klimat – jachty nie sięgają tu trzech pięter, za to pełno tu tradycyjnych łodzi rybackich (les pointus). Wokół jest spory wybór ogródków restauracyjnych, ale warto też pospacerować wąskimi uliczkami za nimi, gdzie znajdziesz zaskakujące sklepiki.
La Ciotat odegrała ważną rolę w rozwoju kinematografii! Twórcy kamery filmowej i projektora – bracia Lumière – mieli tu dom wakacyjny i nakręcili ujęcie przyjazdu lokomotywy parowej na stację w La Ciotat. Film ten pokazali w Eden-Théâtre, które do dziś jest kinem i tym samym jednym z najstarszych kin na świecie. Jeszcze trochę historii: w Musée Ciotaden, w dawnym ratuszu przy porcie, dowiesz się więcej o historii miasta (w tym o budowie statków).
Jedną z najfajniejszych kamienistych plaż na południowym wybrzeżu Francji znajdziesz tuż obok miasteczka: Calanque de Figuerolles. Możesz tam popływać w turkusowym morzu, otoczony wysokimi, postrzępionymi skałami. Z starego portu dojdziesz tam w niecałe pół godziny, ale możesz też zaparkować wypożyczony samochód w pobliżu. Nie przepadasz za kamykami? W okolicy La Ciotat są też piaszczyste plaże, na przykład Plage Cyrnos, Grande Plage i Plage Lumière, ale latem bywa na nich naprawdę tłoczno.
Przeprawa promem na wysepkę Île Verte nie jest tania, ale za to masz stamtąd piękny widok na kapryśną skałę Bec de l’Aigle, która wznosi się wysoko z morza i pod pewnym kątem rzeczywiście przypomina orła. Na samej wysepce możesz popływać w jednej z zatoczek.
Marsylia to miasto, w którym nie czujesz się tak naprawdę jak w Prowansji. Zupełnie inaczej jest zaledwie trzydzieści kilometrów na północ, w Aix-en-Provence. To miasto, zwane zazwyczaj po prostu Aix, jest wyjątkowo piękne, zwłaszcza w dzielnicy Mazarin, którą nazywano też „małym Wersalem”. Centrum to w większości strefa dla pieszych i nie jest zbyt duże, ale gwarantuje wielogodzinne spacery wąskimi uliczkami, obok imponujących rezydencji i innych zabytków architektury z XVII i XVIII wieku. Aix słynie z fontann. Największa z nich stoi na zachodnim końcu Cours Mirabeau, zadrzewionej głównej ulicy biegnącej przez centrum. Pokryta mchem Fontaine Moussue na tej samej ulicy czerpie wodę z gorącego źródła.
Muzeum Granet poświęcone jest malarstwu i rzeźbie z różnych epok. Oczywiście znajdziesz tam też dzieła wielkiego francuskiego impresjonisty Paula Cézanne’a, który urodził się w Aix i często malował w okolicy. Szczególnie upodobał sobie przyrodę na wzgórzach Sainte-Victoire na wschód od Aix-en-Provence, którą dziesiątki razy uwiecznił w swojej sztuce. Możesz tam odwiedzić jego pracownię. Nieco na północ od niej znajduje się Terrain des Peintres, gdzie zobaczysz, jakie widoki inspirowały Cézanne’a. Również Carrières de Bibémus, nieco dalej, było ulubionym miejscem malarza
Grand Site Sainte-Victoire
Jedna z dróg biegnących przez wzgórza została nawet nazwana na cześć malarza: Route Cézanne (oficjalnie D17). Nawet jeśli nie interesujesz się tym artystą, zdecydowanie warto przejechać się tą trasą. Droga prowadzi do miasteczka Le Tholonet i do Grand Site Sainte-Victoire. Możesz zostawić wypożyczony samochód na jednym z wielu parkingów w tej okolicy i wybrać się na spacer do wodospadów, jaskiń albo na Pic des Mouches, który z wysokością 1011 metrów jest najwyższym punktem grzbietu Sainte-Victoire.
Prowansja była i jest dla wielu artystów źródłem inspiracji. Na przykład Vincent van Gogh przeżył swój najbardziej płodny okres właśnie podczas pobytu w Arles: namalował tam około dwustu obrazów oraz ponad sto rysunków i akwareli. Dom, w którym mieszkał, już nie istnieje, ale zachowała się kawiarnia, którą uwiecznił na obrazie „Taras kawiarni nocą”. Możesz też odwiedzić dziedziniec szpitala, do którego trafił Van Gogh po tym, jak odciął sobie ucho. Niestety, w mieście nie ma żadnych dzieł tego malarza do obejrzenia, chyba że Fundacja Vincenta van Gogha ma je akurat na wypożyczeniu. Można tam jednak na stałe oglądać obrazy innych artystów, które są hołdem dla Van Gogha.
W czasach rzymskich Arles było ważną stolicą prowincji i do dziś zachowało się tu wiele zabytków z tamtej epoki, takich jak amfiteatr Les Arènes oraz znajdujący się tuż obok mniejszy Théâtre Antique. Obie te budowle są nadal w użyciu: latem odbywają się tam przedstawienia teatralne i koncerty. Podczas Feria d’Arles (w okresie Wielkanocy i we wrześniu) w amfiteatrze organizowane są walki byków. Na Place du Forum niewiele przypomina już pierwotny centralny plac Rzymian, ale pod nim znajdziesz sklepienia kryptoportyku. Tuż nad rzeką stoją ruiny rzymskich łaźni cesarza Konstantyna, Thermes de Constantin. W Musée de l’Arles antique możesz zobaczyć między innymi piękne mozaiki, bogato zdobione sarkofagi i dobrze zachowaną łódź płaskodenną, którą znaleziono w błocie rzeki Rodanu.
Nie zapomnij odwiedzić La Roquette, średniowiecznej części Arles. Kiedyś była to nieco zaniedbana dzielnica robotnicza, ale dziś to popularna okolica z wąskimi uliczkami i malowniczymi placami, gdzie można miło posiedzieć na tarasie.
Arles leży około dziewięćdziesięciu kilometrów od Marsylii. Jeśli wynająłeś samochód, autostradą dojedziesz tam w godzinę, ale fajniejsze są trasy mniejszymi drogami przez wzgórza Les Alpilles.
Jeśli jedziesz przez Les Alpilles, koniecznie musisz odwiedzić Les Baux-de-Provence. Ta wioska leży na wysokim płaskowyżu i w średniowieczu chronił ją zamek, z którego dziś pozostały już tylko ruiny. Znajdują się tam trzy repliki ogromnych machin, które służyły do obrony zamku i wioski. Regularnie odbywają się pokazy z wykorzystaniem ogromnej katapulty (trebuchet), która potrafiła wystrzeliwać ciężkie jak ołów kamienie na duże odległości. Oczywiście masz stąd panoramiczny widok na okoliczne gaje oliwne i winnice. W wiosce można podziwiać wiele zabytków, w tym donżon, romański kościół i Hôtel de Manville. W Musée Yves Brayer możesz obejrzeć obrazy przedstawiające wioskę i okolice. W Musée des Santons znajdują się figurki z XVII i XVIII wieku, ubrane w tradycyjne stroje prowansalskie.
Tuż obok Les Baux znajdują się dwa wyjątkowe kamieniołomy: Carrière de Sarragan, gdzie jeszcze do niedawna przechowywano wysokiej jakości wino w drewnianych beczkach, oraz Carrières des Lumières, gdzie na ścianach i podłodze wyświetlany jest imponujący pokaz audiowizualny.
Les Baux cieszy się ogromną popularnością, zwłaszcza latem, a liczba miejsc parkingowych w pobliżu jest ograniczona. Wybierz się tam więc wcześnie rano, żeby jeszcze było gdzie zaparkować wypożyczony samochód.
Spokojniejsze jest Saint-Rémy-de-Provence, położone zaledwie dziesięć kilometrów na północ. To też urocze miasteczko, w którym w 1889 roku Vincent van Gogh namalował swój słynny na całym świecie obraz „Noc gwiaździsta”.
Arles to brama do Camargue, jednej z największych delt rzecznych w Europie. Ogromna delta Rodanu składa się z jezior, lagun, bagien, trzcinowisk, łąk, wydm i lasów. Symbolem tego regionu są białe konie z Camargue, ale spotkasz tu też mnóstwo innych niezwykłych zwierząt. To jedno z najważniejszych miejsc lęgowych flamingów w Europie, a poza tym żyją tu bobry, czarne bydło i setki gatunków ptaków. Park ornitologiczny Pont de Gau to idealne miejsce, by zobaczyć i sfotografować mnóstwo ptaków w ich naturalnym środowisku, między innymi różowe flamingi, czaple (srebrne), czubatki i ibisy. Ścieżki parku biegną przez oazę ciszy, przerywaną jedynie śpiewem ptaków, które możesz obserwować z bliska.
Wynajętym samochodem możesz zwiedzić sporą część Camargue, ale żeby zbliżyć się do zwierząt, lepiej wysiąść i wybrać się na jedną z wielu tras spacerowych. Albo wypożycz rower w miasteczku Saintes-Maries-de-la-Mer i jedź po zamkniętej dla ruchu samochodowego grobli (Digue de la Mer) do latarni morskiej Phare de la Gacholle. Po drodze będziesz podziwiać niesamowity widok na jeziora, bagna i saliny.
Na zachód od Camargue rozciągają się ogromne solniska. Same w sobie są warte odwiedzenia, zwłaszcza gdy mają wysokie stężenie soli i glonów, przez co przybierają intensywnie różowy kolor. Największa szansa na zobaczenie różowych solnisk jest w czerwcu i lipcu. Tuż obok tych solnisk leży wyjątkowe średniowieczne miasteczko warowne, Aigues-Mortes (co oznacza „martwe wody”). Zostało założone w XIII wieku przez króla Ludwika IX. Chociaż Aigues-Mortes ma burzliwą historię, średniowieczne mury miejskie są dobrze zachowane. Wciąż widać ślady po kulach – ciche świadectwa wojen religijnych, które tu szalały. Możesz obejść cały mur otaczający to prostokątne miasteczko, mijając po drodze różne wieże. W niektórych z nich są wystawy, między innymi poświęcone historii tych fortyfikacji. Oczywiście masz stąd piękny widok na miasteczko, słone jeziora i kanał Rodanu, zwłaszcza z Tour de Constance, która jest początkiem i końcem trasy spacerowej wzdłuż murów miejskich.
Jeśli pojedziesz na północ od Aix-en-Provence, trafisz do Parc naturel régional du Luberon – parku przyrodniczego z pasmami górskimi, formacjami skalnymi, strumykami, malowniczymi wioskami i ogromną liczbą szlaków pieszych i rowerowych biegnących przez przepiękną przyrodę. Jeśli naprawdę chcesz poznać ten region, możesz spędzić tu same kilka dni. Mniej więcej w samym centrum parku leży miasteczko Apt. Na północny wschód od niego znajdziesz Colorado provençal, nazwane tak, bo ten ochrowy krajobraz przypomina ten z amerykańskiego Kolorado. Z parkingu przy wypożyczonym samochodzie zaczynają się dwie trasy. Niebieska trasa zajmuje około 45 minut, a pomarańczowa jest dwa razy dłuższa. Będziesz zachwycony kapryśnymi formami geologicznymi i wspaniałymi kolorami.
Te odcienie ochry widać na ścianach Roussillon, najsłynniejszej górskiej wioski w Luberonie. Ale autentyczną atmosferę i tradycyjne domy znajdziesz też w innych średniowiecznych perełkach, takich jak Gordes, Ménerbes, Saignon, Cucuron i Lourmarin. W tej ostatniej wiosce stoi najstarszy renesansowy zamek w Prowansji. Tuż obok Gordes leży odrestaurowana wioska Village des Bories, złożona z wiekowych kamiennych domów i chat. To świetne miejsce na wycieczkę z dziećmi, bo mogą tam zbudować własną chatkę!
W pobliżu miejscowości Oppedette rzeka Calavon wyżłobiła głębokie wąwozy w wapiennych skałach. Tuż obok tych wąwozów biegnie dwukilometrowy szlak turystyczny, który jest łatwy do pokonania, jeśli masz przeciętną kondycję. Możesz też zejść do wąwozu Gorges d’Oppedette, ale wtedy potrzebujesz dobrych butów turystycznych i nie możesz mieć lęku wysokości!
Manosque, położone we wschodniej części regionu Luberon, to największe miasto w Haute-Provence. Średniowieczne mury obronne otaczające stare miasto w większości zniknęły, ale bramy Porte de Soubeyran i Porte Saunerie wciąż stoją.
Pola lawendy w Valensole
Żadna wycieczka do Prowansji nie jest kompletna bez wizyty na słynnych polach lawendy. Żeby tam dotrzeć, ruszaj wynajętym autem z Manosque na wschód, w stronę Valensole. Im bardziej zbliżasz się do tej miejscowości, tym więcej zobaczysz tych pięknych, falujących, fioletowych pól. Oczywiście, jeśli wybierzesz się tam w miesiącach letnich, kiedy lawenda kwitnie.
Na wschód od Marsylii leży grzbiet Sainte-Baume, który w najwyższym punkcie wznosi się na wysokość 1148 metrów nad okolicą. Dzięki łagodnemu klimatowi masyw ten jest jednym z najważniejszych zbiorników wodnych w Prowansji, gdzie mają swoje źródła liczne rzeki. Okolica to regionalny park przyrodniczy, gdzie możesz wybrać się na wspaniałe wędrówki wzdłuż strumyków, surowych klifów i ruin zamków. Już sama droga z Marsylii (przez D2 i D80) jest niesamowita – pełna ostrych zakrętów i fantastycznych widoków.
Popularne szlaki turystyczne na szczyt zaczynają się w wiosce Plan d’Aups, przy gospodzie prowadzonej przez dominikańskich mnichów i zakonnice. Dwukilometrowa trasa prowadzi do jaskini, w której podobno Maria Magdalena spędziła ostatnie dni swojego życia. Wycieczka do tego miejsca pielgrzymkowego nie jest zbyt trudna, ale droga na najwyższy punkt, Jouc de l’Aigle, jest już większym wyzwaniem. Uderzający jest kontrast między północną a południową stroną grzbietu: północne zbocza są gęsto porośnięte lasem, a południowe składają się z nagich, poskręcanych skał. Te ostatnie stanowią wyzwanie dla alpinistów. Na północ od gospody możesz odwiedzić jaskinie Castelette, które ukształtowała podziemna rzeka Huveaune.
Wiele wiosek, zabytkowych miejsc i pięknych zakątków przyrody w Prowansji jest łatwo dostępnych tylko własnym transportem. Poza tym masz wtedy pełną swobodę, by zatrzymać się gdzie, kiedy i na jak długo tylko chcesz. Te zalety wynajmu samochodu na pewno znasz, ale czy wiesz, kiedy to też może być strzałem w dziesiątkę? Jeśli lubisz dobre jedzenie! Kiedy jesteś w turystycznym miasteczku, takim jak Saintes-Maries-de-la-Mer, albo w innym popularnym miejscu, często trudno jest znaleźć restaurację, w której serwują pyszne, autentyczne dania. Rozwiązanie? Twój wynajęty samochód! Dzięki niemu z łatwością dojedziesz do oddalonej „ferme auberge”, gdzie znajdziesz prawdziwą regionalną kuchnię. Te tradycyjne francuskie restauracje na farmach połączyły siły, a na oficjalnej stronie internetowej możesz sprawdzić, które z nich znajdują się w Twojej okolicy.
W okolicach Marsylii jest mnóstwo atrakcji i ciekawych miejsc, do których nie musisz jechać daleko. Ale jeśli masz czas i chcesz wybrać się na dłuższą wycieczkę, rozważ wynajęcie samochodu w ramach tzw. wynajmu w jedną stronę. Oznacza to, że odbierasz auto w jednym miejscu, a oddajesz w innym. Dzięki temu możesz podróżować dalej, bo nie musisz odwozić wypożyczonego auta do punktu wyjścia. Po prostu wpisz inne miejsce, gdzie chcesz oddać auto, a my pokażemy Ci tylko te oferty, w których jest to możliwe. Popularne trasy „one-way” z Marsylii to Lyon – piękne, historyczne miasto u zbiegu rzek Rodanu i Saony – oraz Tuluza, brama do Pirenejów, a nawet dalej do Bordeaux, miasta, które zyskuje coraz większą popularność.
Jeśli chcesz wynająć auto, żeby zwiedzać Prowansję z Marsylii, możesz oczywiście zarezerwować je na lotnisku Aéroport Marseille-Provence albo w samym mieście, ale czy myślałeś już o połączeniu wynajmu auta z podróżą pociągiem dużych prędkości TGV? Na przykład: najpierw kilkudniowa wycieczka do Paryża, a potem trzygodzinna podróż pociągiem do stacji TGV Marseille Saint-Charles, gdzie wsiadasz do wypożyczonego samochodu. Albo, jeśli chcesz uniknąć miejskiego zgiełku, do stacji TGV Aix-en-Provence, która została zbudowana poza miastem przy autostradzie D9, dzięki czemu od razu wjeżdżasz do wiejskiej Prowansji. Pociąg i wypożyczony samochód: idealne połączenie na wspaniałe wakacje we Francji!
Jakie ubezpieczenie najlepiej wybrać i jaki wygląda kwestia depozytu? Nasze artykuły zawierają przydatne informacje i wskazówki, które pomogą Ci wypożyczyć samochód odpowiedni dla Ciebie.