Stolica Belgii, Bruksela, to nie tylko fajne miejsce na wycieczkę do miasta, ale też idealna baza wypadowa na jednodniowe wycieczki albo podróż po Belgii. Miasto leży bowiem w samym centrum kraju, a do miejsc we wszystkich kierunkach można dojechać wynajętym autem w ciągu kilku godzin. Bruksela leży niemal na granicy językowej między niderlandzkojęzyczną Flandrią a francuskojęzyczną Walonią. Samo miasto jest oficjalnie dwujęzyczne, ale dominuje w nim język francuski.
Belgia jest mała, ale zaskakująco różnorodna: historyczne miasteczka, z których każde ma swój niepowtarzalny klimat, szerokie piaszczyste plaże i eleganckie kurorty nad Morzem Północnym, a także chronione obszary przyrodnicze w regionie Hoge Kempen i Ardenach. W Brukseli możesz wynająć auto na krajowym lotnisku Zaventem, ale jeśli najpierw chcesz zwiedzić stolicę Belgii, lepiej zarezerwuj samochód w samym mieście, na przykład na dworcu kolejowym Bruxelles-Midi.
Kiedy mówisz „Bruksela”, od razu kojarzy ci się Unia Europejska i widzisz przed oczami tę nudną siedzibę. Ale wiedz, że Bruksela to o wiele więcej niż tylko „stolica Europy” i ma historyczne centrum, które jest przede wszystkim bardzo przytulne.
Sercem miasta jest Rynek Główny, otoczony pięknie zdobionymi fasadami średniowiecznych domów cechowych oraz ratuszem z wysoką wieżą. To idealne miejsce, żeby delektować się belgijskim piwem na jednym z tarasów. Tuż obok stoi najsłynniejsza rzeźba Brukseli, która, nawiasem mówiąc, ma zaledwie 65 centymetrów wysokości: Manneken Pis.
Pchli targ na Vossenplein często jest reklamowany jako miejsce, które trzeba zobaczyć, ale stracił sporo ze swojego uroku. Za to sklepiki w okolicznych uliczkach są naprawdę warte odwiedzenia. Pomiędzy ogromnym Pałacem Sprawiedliwości a Pałacem Królewskim leży elegancka dzielnica Zavel (Sablon), gdzie w każdy weekend na placu przed kościołem Grote Zavel z przepięknymi witrażami odbywa się targ antyków. Plac otaczają liczne restauracje, kawiarnie i słynne belgijskie czekoladziarnie. Galerie św. Huberta to kompleks trzech zadaszonych szklanymi dachami galerii handlowych w centrum Brukseli.
Bruksela, jako miasto, z którego pochodzą między innymi Tintin, Lucky Luke i Smerfy, szanuje komiks. Jest tam specjalna trasa komiksowa wzdłuż ścian ozdobionych (często zabawnymi) rysunkami. Prawdziwi fani zaglądają też do Muzeum Komiksów. Brama Halle jest jedyną zachowaną średniowieczną bramą miasta i mieści imponującą kolekcję zabytkowej broni.
W Brukseli nie brakuje muzeów. Pod egidą Królewskich Muzeów Sztuk Pięknych działa kilka instytucji, takich jak Muzeum Starych Mistrzów, poświęcone malarstwu od XV do XVIII wieku, oraz Muzeum Magritta z dziełami surrealistycznymi.
Wiele osób pomijaMechelen, a przecież to naprawdę fajne miasto do zwiedzania, oddalone o zaledwie pół godziny jazdy od Brukseli. Samochód z wypożyczalni możesz zostawić w jednym z parkingów wielopoziomowych w okolicy centrum. Możesz nawet zaparkować pod Grote Markt, ale tam zapłacisz naprawdę sporo. Będziesz wtedy tuż obok katedry św. Rombouta, której budowę rozpoczęto w XIII wieku, ale ukończono dopiero dwa wieki później. Właściwie nie można powiedzieć, że budowla jest ukończona: wieża miała mieć 167 metrów wysokości, ale na wysokości 97 metrów budowę wstrzymano z powodu braku funduszy. Po pokonaniu dokładnie 538 stopni z jej szczytu rozciąga się wspaniały widok na miasto.
Miasto ma przepiękne historyczne centrum, którego główną atrakcją są trzy domy z XVI wieku przy Haverwerf. Fajną atrakcją jest trasa audio po Mechelen, podczas której przez drewniany róg podsłuchujesz rozmowy między notablami, robotnikami, beginkami, więźniami i innymi postaciami z XV wieku. W tamtych czasach Mechelen było kwitnącym, niezależnym mini-państwem o burgundzkim charakterze. Dzisiaj widać to w dużej liczbie świetnych restauracji w mieście.
Jeśli jedziesz wynajętym autem do Antwerpii i szukasz miejsca parkingowego, pamiętaj, że turystom nie wolno parkować na ulicach w historycznym centrum miasta. Poszukaj więc jednego z parkingów wielopoziomowych w samym centrum lub w jego okolicy. Nieco dalej od centrum miasta, ale blisko przystanków komunikacji miejskiej, znajduje się dziewięć parkingów typu „Park & Ride” oraz parkingów wielopoziomowych.
Również w Antwerpii sercem miasta jest Grote Markt z posągiem Brabo, który wyciąga rękę. Według legendy miasto zostało nazwane właśnie na cześć tego gestu. Tuż obok stoi imponująca gotycka katedra Najświętszej Marii Panny z wieżą o wysokości 123 metrów. Możesz tu zobaczyć między innymi dzieła Petera Paula Rubensa, który ma też swoje własne muzeum w Domu Rubensa. Znajduje się ono tuż przy Meir, najsłynniejszej ulicy handlowej w Antwerpii, choć sami mieszkańcy raczej nie kupują tam nowych ubrań. Wolą wybrać się do dzielnicy mody, w okolicy Kloosterstraat, gdzie znajdziesz też mnóstwo sklepów z artykułami do wystroju wnętrz.
Centrum Antwerpii jest pełne wspaniałej architektury. Prawdziwie średniowieczną atmosferę poczujesz w Vlaeykensgang, między ulicami Hoogstraat, Oude Koornmarkt i Pelgrimsstraat. To ukryta uliczka, którą łatwo przeoczyć. Dworzec Centralny w Antwerpii to nie tylko miejsce, gdzie możesz wynająć auto lub złapać pociąg – sam budynek to architektoniczne arcydzieło. Dworzec ten znajduje się na skraju dzielnicy Diamantwijk, gdzie możesz kupić nie tylko diamenty, ale też złoto i biżuterię.
Dzielnica Zuid to modna okolica, gdzie życie nocne, kultura i zakupy idą w parze. Znajdziesz tu modne butiki przy Vlaamsekaai i Waalsekaai, aż trzy muzea (FotoMuseum, Muzeum Sztuki Współczesnej, Królewskie Muzeum Sztuk Pięknych) oraz mnóstwo kawiarni, barów i restauracji.
Nie jedź wypożyczonym autem prosto z Antwerpii do Gandawy, tylko wybierz się piękną, romantyczną trasą wzdłuż rzeki Scheldy. Dorzecze tej rzeki i jej dopływów należy do Parku Narodowego Doliny Szeldy. Czy wiesz, że rytm pływów ma tu ogromne znaczenie? To właśnie dzięki temu powstaje wyjątkowy krajobraz z błotnistymi równinami i słonnymi łąkami, który przyciąga zwierzęta, takie jak wydry i różne gatunki ptaków, w tym czaplę łopatkową.
Po drodze natkniesz się na kilka zamków. Pierwszym z nich jest zamek wodny Wissekerke, położony w samym sercu polderów Kruibeke. W Bornem stoi wciąż zamieszkany zamek Marnix de Sainte Aldegonde, który świetnie pasowałby do bajki Disneya. Nie jest to zamek, ale za to piękne, historyczne miasteczko warowne – Dendermonde, położone tam, gdzie rzeka Dender wpada do Szajdy. Zamek w Laarne to jedna z najpiękniejszych i najlepiej zachowanych twierdz wodnych w Belgii. Możesz tu dowiedzieć się więcej o polowaniach na czarownice w XVII wieku.
Trasa wzdłuż Szeldy kończy się w Gandawie, gdzie rzeka łączy się z Leie. Tutaj też znajdziesz różne parkingi wielopoziomowe w okolicy historycznego centrum, a także parkingi typu P+R, gdzie możesz zostawić swój wynajęty samochód. Gandawa przez wieki (mniej więcej od 1000 do 1500 roku) była jednym z największych i najbogatszych miast na kontynencie europejskim. Ten bogactwo wciąż widać w pięknie odrestaurowanym centrum miasta, którego klejnotem jest XII-wieczny zamek Gravensteen. Audioprzewodnik w zabawny sposób opowiada o historii tego imponującego zamku i jego mieszkańców. Z dzwonnicy rozciąga się wspaniały widok na miasto. Większość drogi na górę możesz pokonać windą.
Na południe od Gandawy – między Oudenaarde, Zottegem, Ronse i Geraardsbergen – rozciąga się piękny pagórkowaty krajobraz Flandryjskich Ardenów. Wzgórza takie jak Kluisberg i Knokteberg często pojawiają się na trasie wyścigu Okrążenie Flandrii.
Jadąc z Gandawy do Brugii, mijasz zamek Poeke, tuż na południe od Aalter. Sam zamek nie jest udostępniony do zwiedzania, ale w otaczającym go parku stoją ławki. To idealne miejsce na piknikowy lunch! Samochód z wypożyczalni możesz zaparkować na małym parkingu obok zamku.
Brugia to bajkowe miejsce i bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miast w Belgii. Podczas rejsu łódką po kanałach albo spaceru po brukowanych uliczkach będziesz robić jedno zdjęcie za drugim, podziwiając fascynującą średniowieczną architekturę. Brugia ma ogromną siłę przyciągania, a zwłaszcza w miesiącach letnich stare miasto roi się od tłumów turystów. Najlepiej odwiedzić to miasto wczesną wiosną, późną jesienią, a nawet zimą (z wyjątkiem okresu świąt Bożego Narodzenia, bo wtedy jest tu naprawdę tłoczno).
Kanały (we Flandrii nazywane „reien”) są wszystkie piękne, ale najładniejszy to zdecydowanie Groenerei z romantycznymi mostkami. Piękny widok na miasto z nabr zeża Rozenhoedkaai jest bardzo popularny, podobnie jak wejście na dzwonnicę przy Markt. Na moście nad Minnewater, na południu miasta, pary całują się, aby przypieczętować swoją wieczną miłość.
Muzeum Groeninge poświęcone jest historii belgijskiej sztuki plastycznej, a w Historium możesz poczuć atmosferę rozkwitu miasta w XV wieku. Jest ci za tłoczno w Brugii? W okolicach Brugii znajdziesz urocze wioski i imponujące zamki.
Z obwodnicy R30 wokół Brugii wynajętym autem w pół godziny dotrzesz do zupełnie innego świata: Parku Przyrodniczego Zwin. A jednak przyroda tego miejsca ma wiele wspólnego z Brugią, bo Zwin to właśnie ta zatoka, która łączyła Brugię z Morzem Północnym. Zatoka ta uległa zamuleniu i teraz to już tylko kanał, który stanowi granicę z Holandią. Otaczający ją teren bagienny, poprzecinany strumieniami, to ulubione miejsce odpoczynku dla różnych gatunków ptaków, które zmieniają się z każdą porą roku. Możesz spacerować po drewnianych pomostach, a w centrum dla zwiedzających dzieci w interaktywny sposób dowiadują się o zachowaniu ptaków wędrownych.
Belgijskie wybrzeże Morza Północnego budzi u wielu mieszane uczucia. Z jednej strony letni dzień na szerokiej plaży to wspaniałe ochłodzenie i świetna zabawa, z drugiej zaś – duże fragmenty tego wybrzeża są zabudowane kompleksami apartamentowymi. Tak jest między innymi w Knokke-Heist, Blankenberge i Ostendzie. Latem to tętniące życiem kurorty nadmorskie z przytulnymi bulwarami. Znajdziesz tam też świetne restauracje, a w Ostendzie – kasyna.
W Blankenberge koniecznie musisz zobaczyć historyczną chatkę rybacką Majutte. W Bredene zabudowa nie znajduje się tuż przy plaży, a w De Haan możesz podziwiać piękne zabytkowe wille w stylu belle époque. Pomiędzy De Panne a granicą z Francją rozciąga się rozległy obszar wydmowy – rezerwat przyrody De Westhoek.
Region Westhoek obejmuje spory obszar, a jego najważniejszym miastem jest Ypres. To właśnie tutaj podczas I wojny światowej toczyły się ciężkie i długotrwałe walki między armiami brytyjską, belgijską i niemiecką, a w okopach zginęło mnóstwo ludzi. Ypres zostało wręcz prawie całkowicie zniszczone, ale po wojnie odbudowano je kamień po kamieniu. Dzięki temu do dziś możesz podziwiać takie wspaniałe zabytki jak Lakenhallen. W tym budynku mieści się muzeum „In Flanders Fields”, które niemal pozwala poczuć okropności ówczesnego frontu. Jeszcze bardziej wczuć się w tamte czasy możesz w muzeum Passchendaele w Zonnebeke, tuż za Ypres, gdzie realistycznie odtworzono okop. Na północ od Diksmuide, w zakolu uroczej rzeki IJzer, znajdują się pozostałości prawdziwego kompleksu okopów z czasów I wojny światowej, nazywanego „Korytarzem Śmierci”…
Kortrijk odgrywa ważną rolę w historii Flandrii, bo to właśnie tutaj w 1302 roku flamandzka armia piechoty pokonała francuską armię złożoną z rycerzy konnych. Ta tak zwana bitwa o Złote Szpony jest co roku upamiętniana w Dzień Flandrii (11 lipca). W średniowiecznym kościele Matki Bożej odbywa się darmowy pokaz światła i dźwięku poświęcony tej bitwie. Kościół ten stoi przy Begijnhofie, jednym z wielu pięknych zakątków w historycznym centrum Kortrijku. Symbolem miasta są dwie identyczne wieże Broel, pozostałości po średniowiecznych murach miejskich. Wieże stoją po obu stronach mostu Broel, prowadzącego na tak zwaną wyspę Buda na rzece Leie – to właśnie tam tętni życie artystyczne Kortrijku. Wskazówka: na tej wyspie są dwa parkingi i garaż, gdzie zazwyczaj znajdziesz miejsce na swój wynajęty samochód.
Tak jak w wielu innych belgijskich miastach, Grote Markt to dosłownie serce Mons, tyle że w tym francuskojęzycznym mieście nazywa się Grand Place. Latem plac jest pełen ogródków restauracyjnych, a dzieci świetnie się bawią, pozwalając, by fontanna je ochlapała.
Najfajniejszym sposobem, żeby dostać się do ogrodów za barokowym dzwonnicą (po francusku: beffroi), jest wejście po schodach w uliczce Ruelle César. Mundaneum to fascynujące muzeum w Mons. Posiada ogromne archiwum, w którym można znaleźć całą wiedzę świata. A przynajmniej taki był cel, gdy archiwum powstało w 1895 roku. Coś w rodzaju internetu avant la lettre. Jeśli jesteś fanem twórczości Vincenta van Gogha, na pewno zechcesz odwiedzić dom, w którym mieszkał przez ponad rok. Znajduje się on w parku w południowo-zachodniej części miasta.
Pomiędzy Mons a Namur leży niezbyt atrakcyjne Charleroi (choć ma wygodne lotnisko). Dlatego warto pojechać wypożyczonym autem z Mons na południe, a dotrzesz do jednej z najpiękniejszych walijskich wiosek: Lompret. Ta stara wioska leży nad krętą rzeką Eau Blanche, w przepięknej okolicy. To przystanek na trasie turystycznej przez region Botte du Hainaut. Trasa ta prowadzi też obok źródła rzeki Oise, na południe od miasta Chimay (znanego z sera o tej samej nazwie). To jedyna rzeka w Belgii, która płynie na południe.
Tam, gdzie rzeka Sambre wpada do Mozy (Maas), na szczycie wzgórza wznosi się cytadela w Namur. To świetny punkt wyjścia do zwiedzania tego pięknego miasta. W obrębie cytadeli jest kilka miejsc parkingowych, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że wszystkie będą zajęte. Wejdź na górę pieszo (cytadela leży w samym środku zielonego parku miejskiego) albo skorzystaj z kolejki linowej z drugiego brzegu Sambre. Dzieciom podziemne korytarze twierdzy wydają się niezwykle ekscytujące.
Place d’Armes dominuje dzwonnica w Namur, jedyna pozostałość po średniowiecznych murach miejskich. Jeśli lubisz stare kościoły, koniecznie zajrzyj do Église Saint-Loup. Filary w kościele są z marmurowych bloków w różnych kolorach, a rzeźby na stropie z kości słoniowej białego piaskowca są naprawdę wyjątkowe. Quartier des Carmes, wokół Rue des Croisiers, to tętniąca życiem dzielnica z mnóstwem lokalnych sklepików, kawiarni i restauracji. Bardzo zabawne są 45 małych ludzików, które hiszpański artysta Isaac Cordal rozstawił tu i ówdzie po całym mieście. Fajnie jest ich szukać z dziećmi!
Między Namur a Dinant jedziesz wypożyczonym autem wzdłuż krętej Mozy. Fajną atrakcją w połowie trasy jest przejażdżka rowerem szynowym po starej linii kolejowej wzdłuż rzeki Molignée.
Również Dinant strzeże wysoka cytadela, do której można dostać się kolejką linową albo długimi, stromymi schodami. Możesz też pojechać tam wynajętym autem, bo przy cytadeli jest spory parking. W twierdzy mieści się muzeum z kolekcją zabytkowej broni. Drugą budowlą dominującą nad Dinant jest kościół Collégiale Notre-Dame, który ma ogromny witraż.
W tym mieście urodził się wynalazca saksofonu, Alphonse Sax, i w Dinant wszyscy o tym wiedzą. W jego domu urządzono małe muzeum, a w różnych miejscach stoją ogromne, kolorowe rzeźby w kształcie saksofonu. Jeśli jedziesz prawym brzegiem Mozy w kierunku Anseremme, droga rozgałęzia się przy samotnej skale Bayard na dwie części: pas prowadzący na południe biegnie tuż wzdłuż rzeki, a na północ jedziesz między dwiema prostopadłymi ścianami skalnymi.
Około ośmiu kilometrów na południe od Dinant leży piękny zamek Château de Walzin, nad krętą rzeką Lesse. Nie można zwiedzać zamku od środka, ale okolica to świetne miejsce na piknik. Rzeka zachęca też do spływów kajakowych lub kanu. Nieco dalej na wschód znajduje się skalisty rezerwat przyrody Furfooz w dolinie rzeki Lesse. Rozciągają się stamtąd wspaniałe widoki na rzekę.
W Dinant jesteś już w Ardenach, a ten region ma tak wiele do zaoferowania, że możesz tu spędzić całą swoją belgijską wycieczkę samochodową. Poniżej wymienimy tylko kilka najważniejszych atrakcji. Ardeny, z gęstymi lasami, szemrzącymi rzekami i surowymi skałami, idealnie nadają się do samodzielnej podróży wynajętym samochodem po niekończących się pięknych wiejskich drogach. Za każdym zakrętem odkrywasz coś pięknego, fajnego lub ciekawego. Oprócz malowniczych miasteczek i starych zamków w Ardenach możesz spędzić czas bardzo aktywnie: wędrując, jeżdżąc na rowerze, uprawiając kolarstwo górskie, uprawiając canyoning, pływając kajakiem i wspinając się po skałach. Albo po prostu odpoczniesz w tej oszałamiającej przyrodzie.
Bouillon
Najpiękniejsza trasa z Dinant do Bouillon wynajętym autem prowadzi tuż za Bièvre, gdzie skręcasz w kierunku Vresse-sur-Semois, a potem jedziesz wzdłuż meandrującej rzeki Semois. Każdy zakręt oferuje jeszcze piękniejszy widok niż poprzedni, a na szczęście uwzględniono to, tworząc przy drodze miejsca parkingowe, między innymi przy Panorama de Frahan i Tombeau du Géant.
W Bouillon główną atrakcją jest zamek z wczesnego średniowiecza, który już od tysiąca lat góruje nad zakolem rzeki Semois. To imponująca twierdza, a spacer z pochodniami po podziemnych korytarzach to niezapomniane przeżycie.
Houffalize / La Vallée des Fées
Tuż na północ od Bastogne leży urocza wioska Houffalize nad brzegiem rzeki Ourthe. Okolica to prawdziwy raj dla miłośników wędrówek i kolarstwa górskiego. Na przykład z wioski Achouffe (znanej z browaru, w którym warzy się piwo La Chouffe ) zaczyna się sześciokilometrowa trasa wędrówkowa wzdłuż strumyków, lasów i lokalnych legend o wróżkach, które podobno tu mieszkają. Czy to prawda, pozostawiamy twojej wyobraźni, ale ci, którzy tu naprawdę mieszkają, to bobry. Tu i ówdzie widać tamy bobrów, niektóre szerokie na kilka metrów i naprawdę imponujące. Od starego młyna wodnego w Wilogne czeka cię spory podjazd, prosto przez las Bois de Martin Moulin. W nagrodę zobaczysz niesamowity widok na okolicę, zanim znów zejdziesz do doliny. Załóż dobre buty turystyczne na tę wędrówkę przez Dolinę Wróżek.
La Roche-en-Ardenne
Droga N860 biegnie w większości wzdłuż rzeki Ourthe od Houffalize do La Roche-en-Ardenne, nazywanej czasem Perłą Ardenów. Po drodze zbocz trochę z bezpośredniej trasy i zaparkuj swój wynajęty samochód przy punkcie widokowym Le Hérou. Wydaje się, jakby głęboko pod tobą szumiały różne rzeki, ale to tylko jedna – Ourthe. Mały hotelik, który tu stoi, nie bez powodu nazywa się Les 5 Ourthes. Wzdłuż stromej ściany skalnej możesz zejść do rzeki, korzystając z łańcuchów.
La Roche to miasteczko z wąskimi uliczkami i przytulnymi tarasami, pięknie położone w zakolu rzeki Ourthe. Ruiny feudalnego zamku górują wysoko nad miasteczkiem, ale to przede wszystkim niesamowite piękno przyrody sprawia, że La Roche jest tak uwielbiane. Możesz popływać kajakiem po Ourthe, wybrać się na spacer wzdłuż rzeki albo wspiąć się na strome ściany skalne.
Durbuy / Jaskinie w Hotton
Durbuy chętnie przedstawia się jako „najmniejsze miasteczko na świecie”. Chociaż to twierdzenie jest dość dyskusyjne, to jednak jest to naprawdę urocze miasteczko z brukowanymi uliczkami i wąskimi zaułkami. Okolica jest popularna wśród miłośników aktywności na świeżym powietrzu. Możesz oczywiście popływać kajakiem lub canoe po rzece Ourthe, ale popularne są też canyoning i wspinaczka skałkowa.
Kwadrans jazdy na południe od Durbuy znajdziesz Grottes de Hotton. Ten system jaskiń jest mniej znany niż jaskinie w Han, ale jest co najmniej tak samo piękny. Jest tam mnóstwo miejsca, żeby zaparkować wypożyczony samochód, a potem schodzisz prawie czterdzieści metrów pod ziemię. Ubierz się ciepło, bo w jaskini jest chłodno.
Jeśli masz wystarczająco dużo czasu, możesz też zwiedzić Ardeny w Luksemburgu. Większość belgijskich wypożyczalni samochodów nie ma nic przeciwko przekraczaniu granicy, ale musisz to zgłosić przy rezerwacji auta.
Odwiedź urocze miasteczko Esch-sur-Sûre, które leży u podnóża ruin zamku. Rzeka jest tu spiętrzona, a po jeziorze zaporowym można robić piękne wycieczki. Panuje tu cisza, bo łodzie motorowe są zabronione. Vianden leży w przepięknej dolinie rzeki Our, otoczone gęstymi lasami i tuż przy granicy z Niemcami. Wysoko nad miasteczkiem wznosi się kolejny wspaniały zamek. Kiedyś był mocno zniszczony, ale został świetnie odrestaurowany.
Zamek w Clervaux, na północy Luksemburga, to znacznie więcej niż tylko średniowieczna twierdza. Część zamku została zaadaptowana na muzeum upamiętniające bitwę o Ardeny podczas II wojny światowej. W innej części znajdują się słynne na całym świecie zdjęcia z lat pięćdziesiątych z cyklu „The Family of Man”.
Belgia ma jedne z najbardziej atrakcyjnych i historycznych miast w Europie, a do tego niesamowicie piękną przyrodę, zwłaszcza na południowym wschodzie kraju. Jeśli chcesz w krótkim czasie zobaczyć jak najwięcej z Belgii, najlepszym rozwiązaniem jest wynajęcie samochodu. Dzięki temu zyskasz największą elastyczność i będziesz mógł zatrzymać się gdziekolwiek i kiedykolwiek zechcesz. Jeśli zamierzasz zwiedzać tylko Ardeny, najlepiej wynająć auto w Liège, Namur, Charleroi lub Arlon (na południowo-wschodnim krańcu kraju). Chcesz jeździć po Belgii bez żadnych zmartwień? Wynajmij wtedy auto z naszym oznaczeniem „Bez zmartwień”, które obejmuje pokrycie udziału własnego.
Jakie ubezpieczenie najlepiej wybrać i jaki wygląda kwestia depozytu? Nasze artykuły zawierają przydatne informacje i wskazówki, które pomogą Ci wypożyczyć samochód odpowiedni dla Ciebie.